Kto transferuje zyski za granicę?

Bisnode opublikowało ciekawe zestawienie dotyczące podatku płaconego przez 500 firm z kapitałem zagranicznym i 500 firm z kapitałem polskim.

Wynika z niego, że firmy zagraniczne płacą niższe podatki niż firmy polskie, m.in. poprzez wykorzystanie optymalizacji podatkowej i mechanizmów ustalania cen (ceny transferowe).

Bardzo cieszę się, że o problemie cen transferowych rozmawiamy coraz częściej. Uważam, że może to być istotny problem dla polskiego budżetu. Jak istotny? Badania trwają, ale szacuje się, że np. w USA w wyniku transferu dochodu za granicę, budżet traci ok. 30% wpływów z CIT. W Polsce stanowiłoby to ok. 8 mld PLN.

Mam jednak kilka zastrzeżeń do badania Bisnode i w efekcie do ostrej tezy, jaka została w tejże publikacji postawiona.

Porównajmy branże

Po pierwsze próba, którą użyto w badaniu nie jest jednorodna. Bisnode porównuje zagregowane dane dotyczące dochodów i podatku zapłaconego przez firmy z różnych branż (handlowej, produkcyjnej, IT itd.). Każda z tych branż charakteryzuje się inną zyskownością (stosunkiem dochodu do przychodów). Oznacza to, że jeśli próbka „firmy polskie” ma przewagę firm z branży IT (czyli potencjalnie bardziej zyskownych) a próbka „firmy zagraniczne” to głównie nisko i średnio zyskowne firmy handlowe, to wyniki otrzymane przez Bisnode nie są porównywalne.

Błąd ten łatwo naprawić. Wystarczy porównać zyskowności dla firm polskich i zagranicznych w ramach branż. Te wyniki będą porównywalne.

Kto jest firmą zagraniczną?

Kolejne zastrzeżenie metodologiczne to definicja „firmy zagranicznej”. Na ten aspekt zwrócił uwagę Aleksy Miarkowski na twitterze.

Bisnode przyjął specyficzną interpretację podmiotu krajowego i zagranicznego. Za firmę polską Bisnode uznał „taką firmę, której w 100 proc. właścicielem jest obywatel polski lub polska firma. Analogicznie definiuje się spółkę zagraniczną”. Wedle tej definicji, jeśli obywatel polski założy spółkę na Cyprze, zaś ta założy spółkę w Polsce, będzie to podmiot zagraniczny. Jednocześnie, jeśli zagraniczna spółka założy w Polsce spółkę i ta polska spółka otworzy kolejną spółkę, będzie to podmiot polski.

Moja intuicja (a jestem doradcą podatkowym) podpowiada mi, że to raczej polskie średnie i duże podmioty niepaństwowe transferują zyski. Multikorporacje raczej podatki w Polsce płacą.

Efekt KGHM

Ten termin użył na twitterze Trystero.

Jest to bardzo dobra nazwa na zaburzenie, jakie w badaniu Bisnode prawdopodobnie wywołały wyniki KGHM. W 2011 spółka ta zapłaciła ok. 9% (!) wszystkich wpływów z CIT. Innymi słowy, wynik KGHM jest outlierem i, w celu zapewnienia poprawności wniosków, powinien być wykluczony z badania.

Więcej o cenach transferowych i CIT

Poza metodologicznymi zastrzeżeniami, badanie Bisnode zwraca uwagę na jeszcze jeden specyficzny aspekt polskiego CIT. Otóż istotny udział we wpływach z tego podatku mają podatki płacone przez firmy państwowe, o czym, pisaliśmy tu. Moim zdaniem, linia podziału podatników na firmy państwowe/prywatne w kontekście wpływów CIT może mieć istotniejsze znaczenie dla oceny polskiego systemu opodatkowania CIT, niż (ułomny) podział na firmy krajowe i zagraniczne.

Dodatkowo, zamieszczam prezentację z Konferencji Allerhanda dotyczącą cen transferowych.

Czy BEPS to problem dla Polski?

Radosław Piekarz

Radosław Piekarz

Radek posiada 12 lat doświadczenia zawodowego w zakresie doradztwa podatkowego. Rozpoczął karierę w PwC, obecnie prowadzi własną kancelarię. Radek jest również uznanym wykładowcą podatkowym. Jest autorem dwóch książek podatkowych (jedna w procesie publikacji) oraz wielu artykułów dotyczących tematyki podatkowej. Radek jest doktorantem na Akademii im. Leona Koźmińskiego. Jego specjalizacją jest ekonomia opodatkowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>