Podwyżka akcyzy nie zabiła legalnej produkcji wódki

Moonshine
Polscy bimbrownicy szykują się do przejęcia 24% legalnej produkcji wódki – wyobrażenie niektórych komentatorów :)

Niedawno sporym echem odbiła się informacja GUS na temat spadku produkcji wódki w Polsce w ubiegłym roku o 23,8%. Komentatorzy od razu postawili „oczywistą” tezę, że to podwyżka akcyzy na spirytus w 2014 r. zabiła legalną produkcję wódki w Polsce. Prosta zależność: Ministerstwo Finansów podnosi podatek – w kraju rozpoczyna się produkcja bimbru na masową skalę; bagatela 27 mln litrów alkoholu rocznie (przy alkoholowej szarej strefie szacowanej na 38 mln litrów)… Tradycyjnie przywołana została nieśmiertelna krzywa Laffera.

Jak wygląda podwyżka podatku kwotowo? Akcyza wzrosła na 1 hektolitrze czystego spirytusu o 744 zł. Oznacza to, że pół litra wódki po podwyżce zdrożało o… 1,5 zł. Zdaniem niektórych komentatorów wzrost ceny o 1,5 zł odpowiada za spadek legalnej produkcji wódki o 23,8%. Tak śmiała teza aż prosi się o weryfikację.

Naszym zdaniem podwyżka podatku niekoniecznie powoduje trwały spadek produkcji legalnej wódki w Polsce. Spadek jej produkcji ma najprawdopodobniej źródło w kwestiach podatkowych i może wynikać jeszcze z kilku innych czynników.

Pierwszy powód: producenci wódki zastosowali optymalizację podatkową

Po pierwsze na spadek produkcji wódki w 2014 r. wpłynęło… zastosowanie optymalizacji podatkowej przez branżę spirytusową. W dużym skrócie obowiązek podatkowy w akcyzie powstaje w momencie zakończenia tzw. procedury zawieszenia poboru akcyzy. W praktyce procedura trwa jak najdłużej to jest do momentu dostawy alkoholu do detalisty. Jednakże branży opłacało się więc zwiększyć produkcję na koniec 2013 r. i zakończyć procedurę jeszcze w 2013 r. W konsekwencji, producenci zapłacili akcyzę wcześniej, ale w niższej stawce. Teza ta znajduje potwierdzenie w deklaracjach samych producentów, którzy zapowiadali zwiększenie produkcji pod koniec 2013 r. i odpowiednie ograniczenie jej w 2014 r. (np. tu), jak i danych GUS.

Z informacji GUS wynika, że w ostatnim kwartale 2013 r. produkcja wódki stale rosła. W październiku o 28,9%, w listopadzie o 34,9%, a w grudniu już o 47,4% w ujęciu rocznym. Zgodnie z zapowiedziami przemysłowców, produkcja wódki w I kwartale 2014 r. natomiast odpowiednio przyhamowała: w styczniu 2014 r. spadła o 47%, w lutym o 29,2%, w marcu o 33% r/r.

Dane o produkcji mają swoje odzwierciedlenie we wpływach z akcyzy, które wzrastały w listopadzie o 6,85%, w grudniu o 5,61%, a w styczniu 2014 r. aż o 10% w ujęciu rocznym, gdy w pozostałej części 2014 r. są natomiast średnio o 1,37% niższe.

Efektem optymalizacji podatkowej branży spirytusowej było więc zwiększenie produkcji legalnej wódki w 2013 r. i stosowne jej zmniejszenie w 2014 r. Produkcja wódki nie uciekła zatem do szarej strefy, ale została po prostu zanotowana przez statystyków we wcześniejszym roku kalendarzowym…

Drugi powód: zmiana preferencji konsumentów

Drugim, choć mniej istotnym czynnikiem mającym wpływ na spadek produkcji wódki w Polsce może być zmiana preferencji konsumentów. Spójrzmy na tabelę obrazującą preferencje konsumentów na podstawie danych Euromonitor International 2015.

Jeśli chodzi o wyroby spirytusowe tu praktycznie nie ma wahań. Oczywiście pod etykietką wyroby spirytusowe kryją się zarówno wódka, jak i whisky czy brandy. Innymi słowy brak wahnięcia w ogólnej kategorii „wyroby spirytusowe” nie oznacza, że nie spadła konsumpcja wódki. Jednak cała ta kategoria objęta jest taką samą stawką akcyzy. Innymi słowy, spadek spożycia wódki musiałby być wywołany nie wzrostem akcyzy, a zmianą preferencji. Jedną z poszlak potwierdzających zmianę preferencji jest wzrost spożycia takich wyrobów jak cydry, czy RTD.

2010 2011 2012 2013 2014
Spirits 344 352 350 348 343 mln litrów
Beer 3 525 3 675 3 893 3 820 3 865 mln litrów
Ciders - - 12 1100 2 163 tys. litrów
Ready to drink (RTD) 5 236 6 166 7 496 8 974 10 476 tys. litrów
Wine 252 250 253 258 263 mln litrów

 

Warto by pokusić się zatem o sprawdzenie, jak kształtuje się spożycie choćby whisky w Polsce. Niestety nie trafiliśmy na dane mające charakter danych naukowych weryfikowalnych. Posłużmy się więc danymi z raportu „rynek whisky w Polsce”. Nie mamy podstaw by tym danym nie wierzyć choć podchodzimy do nich ostrożnie i traktujemy je jedynie jako uzupełnienie powyższej analizy. Co wynika z owego raportu? Olbrzymi wzrost spożycia tej kategorii alkoholi. Jako, że wódka i whisky to towary substytucyjne należy przyjąć, że wzrost spożycia whisky oznacza spadek spożycia wódki.

Whisky w Polsce

Zmiana preferencji konsumentów może oznaczać stały trend. Produkcja wódki w Polsce może więc stale spadać ze względu na „smak nabyty” Polaków (o ile np. producenci nie znajdą nowych rynków zbytu poza krajem). Czy więc za każdym razem, gdy GUS będzie publikował dane z sektora spirytusowego dokumentujące zmianę nawyków Polaków, komentatorzy będą przywoływać krzywą Laffera?

Radosław Piekarz

Radosław Piekarz

Radek posiada 12 lat doświadczenia zawodowego w zakresie doradztwa podatkowego. Rozpoczął karierę w PwC, obecnie prowadzi własną kancelarię. Radek jest również uznanym wykładowcą podatkowym. Jest autorem dwóch książek podatkowych (jedna w procesie publikacji) oraz wielu artykułów dotyczących tematyki podatkowej. Radek jest doktorantem na Akademii im. Leona Koźmińskiego. Jego specjalizacją jest ekonomia opodatkowania.

Marcin Wrotniak

Marcin Wrotniak

Marcin posiada 7 lat doświadczenia zawodowego w zakresie doradztwa podatkowego. Specjalizuje się w podatku VAT oraz prawie unijnym. Marcin jest autorem publikacji z zakresu prawa podatkowego w prasie specjalistycznej oraz w wydawnictwach ogólnokrajowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>